W genealogii, jak w przyswajaniu każdej innej dziedziny, dobrze mieć doświadczonego przewodnika, który doradzi, jak stawiać pierwsze kroki, jak się do tej wędrówki w czasie przygotować, w co się wyposażyć, jaką trasą wyruszyć, wychodząc od tego, co znane, na spotkanie nieznanego.
Ten początek jest najważniejszy. Żeby się nie potknąć i nie zniechęcić. Dalej można pójść samodzielnie. Celem nie tylko rozrysowanie pięknego drzewa genealogicznego, ale także i przede wszystkim dowiedzenie o naszych przodkach: jak żyli, jakie zawody wykonywali, jak mieszkali, jak podróżowali, co jedli itd., itd. Więc po to genealogiczne ABC w czasie „Ferii z historią i kulturą” zgłoszono się do specjalisty w tej dziedzinie – pana kustosza Michała Plutarskiego.
Powodzenie!
Niepowodzenie!