Solidarnościowe piosenki
Pamiętacie Państwo nakręcony zaraz po wojnie film – trochę dramat, trochę komedię – „Zakazane piosenki”? To był znakomity koncept – opowiedzieć historię Warszawy okresu wojny i okupacji poprzez piosenki, które były wtedy śpiewane i dodawały ludziom otuchy. Podobnie było na wczorajszym koncercie z okazji 45-lecia narodzin „Solidarności”, tego fenomenu na skalę światową, który był związkiem zawodowym i czymś znacznie większym i ważniejszym niż związek zawodowy, był to chyba największy w globalnej historii ruch społeczny, demokratyczny, wolnościowy i niepodległościowy, który zaskoczył wszystkich, łącznie z uczestnikami tego ruchu. O tej złożoności zjawiska, jakim była pierwsza „Solidarność”, serio i dowcipnie, piosenką solidarnościową, komentarzem historycznym i anegdotą, barwnie opowiadał dawny jej działacz Roman Kowalczyk, zaś akompaniował mu Krzysztof Żesławski.
Czytaj więcej →