Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie, odc. 1

Proszę Państwa, oto pierwszy odcinek z cyklu: „Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie”

„Duma i pokora”

Brama brzeskiego zamku, ta perła renesansu, z wypisaną na niej i wyrzeźbioną historią, jest niewątpliwie wyrazem dumy panującej pary książęcej, która sobie, fundatorom, i dynastii całej na chwałę taki pomnik wystawiła. Ale dla przeciwwagi wprowadzono tu akcent pokory i zawierzenia Bogu − werset po łacinie z Psalmu 127 nad bocznym wejściem (nad okrągłym okienkiem), który w przekładzie Czesława Miłosza brzmi następująco: „Jeżeli Pan nie zbuduje domu, na próżno trudzą się budowniczowie jego. Jeżeli Pan nie ochroni miasta, na próżno czuwają straże”.

W psalmie tym, przypisywanym Salomonowi, również jest mowa o bramie − „bramie miasta”, której strzec będą synowie, gdy wróg nadejdzie. Szczęśliwy ten, kto ma „synów spłodzonych za młodu”. Szczęśliwy władca w takim położeniu. Będzie w nich miał na stare lata obrońców, „gdy staną do rozprawy z wrogami w bramie miasta”. Największym bowiem darem Boga są dzieci. Trudno się z tym nie zgodzić.

We wstępie do Miłoszowego przekładu Psalmów ks. Józef Sadzik pisze, że „w Biblii ludzie nie wierzą w Boga, lecz wierzą Bogu”. Ten rodzaj wiary, absolutnej ufności wyraża między innymi Psalm 127, którego pierwszy werset stanowi jedną z wielu zamkowych inskrypcji. Czy ludzie renesansu, renesansowi władcy i renesansowi artyści przyswoili sobie tę wiarę-ufność jak własną, czy tylko naśladowali, kopiowali, jak korynckie i jońskie głowice, aby ozdobić swoje pałace i świątynie? Duma ich, antropocentryczna w dodatku, była szczera. Czy równie szczera była pokora?

Start typing and press Enter to search