Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie, odc. 2

Z cyklu: „Ty nie możesz przyjść do muzeum, muzeum przyjdzie do Ciebie”, odc. 2

„Brzeg w literaturze”

Nic tak nie rozsławia miasta jak literatura. Najważniejsza – czy to się komu podoba, czy nie – ze sztuk. Są miasta, które byłyby sławne i bez literatury, jak Paryż czy Londyn, bo są ogromne i znaczące pod każdym innym względem, ale są też takie, które tylko literaturze zawdzięczają swoją wielką sławę. Weźmy na ten przykład Drohobycz, o którym szeroki świat by raczej nie usłyszał, gdyby nie Bruno Schulz. Ten skromny geniusz ze swego rodzinnego, prowincjonalnego miasteczka, za sprawą języka, uczynił centrum wszechświata, w którym dzieją się rzeczy, o jakich śni się tylko największym filozofom i artystom – a do takich właśnie Bruno Schulz się zaliczał.

Brzeg nie miał takiego szczęścia. Nie miał swego Brunona Schulza. Nie był przez literaturę rozpieszczany. Utrwalany opisem. Ożywiany głębszym sensem. Przemieniany sztuką słowa w wartość trwalszą od materialnych budowli i pomników – trwalszą od spiżu. Niewiele go w literaturze. Ale coś niecoś znajdziemy. A poza tym historia się nie skończyła: ani miasta, ani literatury…

Dzisiaj, na początek (i na koniec tego wpisu) drobiażdżek, o którym pewnie wszyscy kiedyś słyszeli, ale przypomnieć nie zawadzi. Drobiażdżek – za to nie byle jaki, z jakiego źródła! Kochanowski!

 

„Nie masz dziś w Polszcze – jedno kupcy a rataje.

To nawiętsze misterstwo, kto do Brzegu z woły;

A do Gdańska wie drogę z żytem a z popioły”.

To z poematu „Satyr albo Dziki Mąż” Jana Kochanowskiego.

 

„Kto do Brzegu z woły”, ćwierć zdania, zaledwie muśnięcie piórem − a ile z tego dumy! Pomyślcie, co by było, gdyby Kochanowski zatrzymał się przy Brzegu nieco dłużej, kilka razu pióro umoczył, pozwolił choćby temu Satyrowi komentującemu sytuację w „Polszcze” więcej powiedzieć, albo nad historią któregoś z brzeskich Piastów się pochylił, pozmyślał, gdyby trzeba było, wzorem Szekspira, ubarwił, gdyby była za mało barwna, potraktował pretekstowo – aby powiedzieć coś ważniejszego od faktu i bez uszczerbku dla prawdy…

Tak więc tym kiedyś Brzeg słynął – handlem wołami. Na budynku bramnym znajdziemy wyrzeźbiony w piaskowcu ślad upamiętniający tę wołową prosperity.

A my szukajmy innych przykładów obecności Brzegu w literaturze.

Start typing and press Enter to search