Uchylamy drzwi na wystawę kresową

Na wernisaż wystawy „Kresy. Ocalone wspomnienia” zapraszają jej kuratorki: Małgorzata Młynarska i Teresa Piasecka. Przyłączamy się do tego zaproszenia my wszyscy, pracownicy Muzeum Piastów Śląskich. Nie pokazujemy jeszcze na zdjęciach tego, co znajduje się za tymi uchylonymi drzwiami. Niech to będzie niespodzianką, która odsłoni się 11 listopada, na wernisażu.

Tymczasem zacytujmy fragment towarzyszącego wystawie informatora:

Pomysłodawcą oraz inicjatorem utworzenia stałej wystawy pn. „Kresy. Ocalone wspomnienia”, stawiającej sobie za cel upamiętnienie Kresów z perspektywy tych, którzy zostali z Kresów wygnani, oddania hołdu Kresowiakom, m.in. pochodzącym z Kresów Południowo-Wschodnich mieszkańcom ziemi brzeskiej, był Dariusz Byczkowski, Dyrektor Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu, mający również, jak zresztą większość naszych współobywateli, kresowe po rodzicach korzenie. Zrozumienie dla tej inicjatywy wykazał Marszałek Województwa Opolskiego Andrzej Buła i wsparł ją przekazując środki finansowe na jej realizację. Znaczącą pomoc finansową na ten cel przekazali także, bardzo tematyką kresową zainteresowani, Burmistrz Brzegu Jerzy Wrębiak wraz z radnymi Rady Miejskiej Brzegu. Zapadła decyzja i przystąpiliśmy do dzieła. W mediach ogłosiliśmy nasz zamiar, zwracając się do potencjalnych darczyńców z prośbą o przekazywanie eksponatów do tzw. Archiwum Kresowego, które miało poprzedzać wystawę, być jej bazą, a potem miało jej stale towarzyszyć. Urosło ono w szybkim tempie do ogromnych rozmiarów i powiększa się sukcesywnie, między innymi dzięki nieustającej hojności ofiarodawców, stanowiąc rezerwuar, z którego czerpie wystawa stała i czerpać zapewne będą ewentualne wystawy czasowe, jakie zamyślimy w przyszłości Kresom Wschodnim poświęcić. Główny ciężar realizacyjny projektu spoczął na dwóch paniach kustosz z naszego Muzeum: Małgorzacie Młynarskiej i Teresie Piaseckiej, którym należą się za ich tytaniczną i benedyktyńską pracę, zarówno przy tworzeniu Archiwum Kresowego, jak i aranżacji ekspozycji, wyrazy najwyższego uznania. Opracowanie projektowe, plastyczne i graficzne, oparte na dokładnych wyliczeniach i planach, wykonał brzeski plastyk i fotograf Tomasz Fronckiewicz, tworząc koncepcję wystawy, natomiast sama przebudowa pomieszczeń wystawowych została przeprowadzona przez Przedsiębiorstwo Robót Specjalistycznych „FERU” Marek Rus. Przez wiele zaś miesięcy pozyskiwaliśmy eksponaty, przeważnie skromne, biedne i bezcenne niczym wdowi grosz przekazany od serca, a szara rzeczywistość mieszała się w nich z poezją. Nie przywozili wszak, ci egzulowie dwudziestego wieku, ze sobą skarbów, nie licząc tych, które mieli w swoich głowach i sercach. Skarby zostawili za sobą: kraj lat dziecinnych, domy, mieszkania, meble, biblioteki, z których niewielką cząstkę mogli uszczknąć i zabrać ze sobą. Poza tym względna jest wartość przedmiotów. Rzecz obiektywnie tania, niedroga może mieć subiektywnie ogromną wartość: emocjonalną, sentymentalną, wspomnieniową. Taka jest wartość większości eksponatów nowej wystawy. Tak więc mamy tu drobne przedmioty o wielkim ładunku emocjonalnym. Taki ładunek zawierały one w czasach, z których pochodzą, wyrażając uczucia swoich, nieraz w dramatycznych sytuacjach znajdujących się, właścicieli, i przeniosły go, często dzięki trosce potomków, przed którymi wypada teraz pochylić głowy, w nasze czasy. Mają one wymiar zarazem osobisty i wspólnotowy, stanowiąc nieraz swego rodzaju „wyposażenie osobiste” polskiego patrioty. Współtwórcami tej ekspozycji są więc nasi darczyńcy, którym z całego serca składamy jeszcze raz najgorętsze podziękowania. Podczas spotkań z nimi, kiedy powierzali nam swoje pamiątki, przeżywaliśmy nieraz wzruszające chwile, z trudem powstrzymując łzy.

Start typing and press Enter to search