Odnalezienie w 1991 roku przez Angelikę Marsch jakże cennej weduty miasta Brzegu, będącej częścią zbioru 65 najwcześniejszych wizerunków miast, zamków i rezydencji z terenu Europy Środkowej powstałych podczas podróży do Krakowa i Berlina palatyna, a późniejszego księcia-elektora Ottheinricha (1502–1559) w latach 1536/1537, było naukową sensacją.
Utwierdziło nas to w przekonaniu, że tego typu badania i poszukiwania mają głęboki sens. I chociaż od tego czasu nie pojawiło się tej rangi naukowej odkrycie, to możemy zadawać pytanie, czy rzeczywiście znane nam są już wszystkie dawne widoki stolicy piastowskiego księstwa?
I tu – o dziwo! – możemy patrzeć w przyszłość tego rodzaju poszukiwań ze sporym optymizmem. Utwierdza nas w tym fakt, że nawet znając niektóre dzieła sztuki, nie dane nam jest w pełni dostrzec ich właściwego waloru i wartości. Do takich artefaktów należą jakże konwencjonalne z pozoru portrety graficzne Piastów, których autorem jest przybyły w latach 50. XVII w. na teren Śląska grafik Johann Baptista Paravicinius (Paravicini) z Bazylei (1634–ok. 1676).
Jego kilkuletni pobyt tutaj (1655–1658), w najbliższym otoczeniu dworu piastowskich książąt legnicko-brzeskich, przyniósł efekt w postaci jakże cennych wizerunków piastowskich. Wykonane przez niego, w oparciu o dostarczone mu wzorce malarzy nadwornych, portrety książąt – legnicko-brzeskiego Ludwika IV Piasta (1616–1663) [il. 1], legnicko-brzeskiego i przewodniczącego Królewskiego Urzędu Zwierzchniego we Wrocławiu Jerzego III Piasta (1611–1664) [il. 2], oławskiego, później legnicko-brzesko-wołowskiego Chrystiana II Piasta (1618–1672) [il. 3] oraz żony tego ostatniego – księżnej legnicko-brzesko-wołowskiej Ludwiki (Luisy) z domu von Anhalt-Zerbst-Bernburg (1631–1680) [il. 4] pozostają do dziś – obok rzeźbiarskiej dekoracji książęcej kaplicy grobowej przy kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Legnicy (z lat 1677–1679) – najlepszymi przekazami ikonograficznymi związanymi z jednymi z ostatnich przedstawicieli tego zasłużonego dla Śląska rodu.
Uwiecznione w półpostaci, w konwencjonalnej pozie, stroju i anturażu architektoniczno-ornamentalnym dopełnionym heraldyką i stosownymi inskrypcjami, posiadają jednak w górnej partii ryciny dodatkowo niewielkie medaliony lub kartusz o emblematycznej wręcz strukturze. I to one – a dzisiaj, mając odpowiednie narzędzia technologiczne, możemy je bez problemu powiększyć – są dla nas tutaj najważniejsze. Okazuje się bowiem, że w tych trzech medalionach i jednym kartuszu zawarte zostały widoki rezydencjonalnych miast piastowskich – Legnicy w przypadku księcia Ludwika IV Piasta [il. 5], Wołowa – dla księcia Chrystiana II Piasta [il. 6], Oławy – miejsca zamieszkania księżnej Ludwiki [il. 7] i wreszcie szczególnie nas interesującego Brzegu obok podobizny Jerzego III Piasta [il. 8a].
Zważywszy na to, iż to są ryciny wykonane na przełomie lat 1656 i 1657, to mają one – mimo swojej skromności – pewien niezbywalny walor dokumentacyjny. Powstały bowiem – w co mamy prawo wierzyć – w wyniku „autopsyjnej” znajomości tych miast przez grafika. A to czyni je zapewne pierwszymi (Wołów i Oława) lub przynależnych do grupy najwcześniejszych (Legnica i Brzeg) widoków miast śląskich, jakie istnieją. W przypadku tego ostatniego stanowi on pewien swoisty pendant dla widoku zawartego na brzeskim złotym medalu dziesięciodukatowym (znanym też z wersji srebrnej) autorstwa Johanna Buchheima z 1656 r. [il. 8b] (za zwrócenie uwagi na ten medal bardzo serdecznie dziękuję p. dr. Andrzejowi Peszko z Brzegu).
Widokowi Brzegu, ukazanego jako miasto leżące nad Odrą, towarzyszą elementy emblematyczne – ręka Boga wyłaniająca się z chmur, która trzyma obrączkę z wygrawerowanym napisem „BRIEG” oraz stół (zapewne mensa ołtarzowa) z naczyniem. Dopełnieniem jest sentencja „Sors mea a Domine” („Los mój w ręku Boga” lub „Mój los jest mi dany przez Pana”), będąca jak się okazuje dewizą księcia Jerzego III Piasta. Pojawia się ona bowiem i na medalu autorstwa Johanna Buchheima odlanym z okazji przyznania księciu Jerzemu III tytułu namiestnika Śląska w 1653 r. [il. 9a i 9b], jak i na wybijanych w latach 1659 oraz 1660 przez mennicę brzeską złotych i srebrnych monetach książęcych [il. 10], także na wspomnianym już medalu dziesięciodukatowym Johanna Buchheima z 1656 r. [il. 8b].
Całość medalionu z widokiem Brzegu zamieszczona na portrecie księcia Jerzego III Piasta odnosi się do zawierzenia Bogu, do pełnego podporządkowania się Jego wyrokom i opiece. Sam Brzeg jawi się jako chrześcijańskie miasto otoczone boską opieką. Ręka Boga z obrączką „zaślubiającą” Brzeg jest potwierdzeniem trwałości tego opiekuńczego związku i pokładanych w nim nadziei.
Na koniec warto jeszcze odnotować, że trzy podobizny męskich reprezentantów dynastii Piastów wykonane przez Johanna Baptistę Paraviciniusa musiały cieszyć się sporą popularnością skoro zapewne jeszcze pod koniec lat 50. XVII w. powtórzył je niejaki Mathijs van Somer (Sommer], czynny w latach 1648–1672 w Amsterdamie, Rotterdamie, Kolonii, Norymberdze i Regensburgu [il. 11]. Nie są one jednak już tak udane, jak ich pierwowzory.
Wszystko to, co zostało tutaj napisane, jest w sumie przysłowiowym „drobiazgiem”. Ale może dla wnikliwych i dociekliwych badaczy historii i ikonografii Brzegu i Legnicy, a zwłaszcza Oławy i Wołowa, będą te „mikrowidoki” w jakiś sposób przydatne. Im pozostawiam analizę „architektoniczną” tych widoków piastowskich miast śląskich. I bardzo wierzę w to, że te badania mogą przynieść pewne nowe ustalenia.
Piotr Oszczanowski
W tekście odwołuję się do dwóch swoich artykułów:
Śmierć w służbie ikonografii, [w:] I Międzynarodowa Konferencja „Człowiek i środowisko w Sudetach”. Pod red. Marii Boguszewicz, Artura Boguszewicza, Donaty Wiśniewskiej, Wrocław 2000, s. 401–424
Johann Baptista Paravicinius aus Basel (1634–ca. 1676). Kupferstecher deutscher Verlage, [w:] Ta Szwajcaria to nie Szwajcaria. Studia nad kulturową tożsamością narodu. Red. Marek Hałub, Dariusz Komorowski, Ulrich Stadtler, Wrocław 2004, s. 233–296
Wszystkie towarzyszące temu tekstowi ilustracje pochodzą z archiwum autora.
Powodzenie!
Niepowodzenie!