Pociąg do fantastyki

Pociąg do fantastyki

Drugiego dnia, tak jak i pierwszego, Brzeskich Dni Fantastyki na Zamku mieliśmy do wyboru, do koloru, dla każdego coś miłego: jak ktoś interesuje się literaturą, miał spotkania autorskie i prelekcje, jak ktoś chciał sobie przypomnieć gry komputerowe z dzieciństwa i pokazać je własnym dzieciom albo wnukom, miał gry, a nawet całą strefę gier retro do dyspozycji, amator gier bez prądu zaś, czyli planszówek, karcianych, mógł je wypróbować w innej sali, albo popróbować swych sił w sesji RPG dla początkujących itd., itd.

Data publikacji:

Nie istnieje chyba dziedzina kultury tak wspólnotowo przyciągająca rzeszę swych miłośników jak szeroko rozumiana fantastyka. Miłośnicy żadnej innej dziedziny kultury nie są tak oddolnie zorganizowani. Nie tworzą tak wielkiego fandomu. Nie organizują tylu, z większym i mniejszym rozmachem, starych, z tradycjami, i wciąż nowych konwentów, czyli takich imprez jak Brzeskie Dni Fantastyki, przyciągających i zbierających różne nurty fantastyki, wyrażanej we wszystkich rodzajach sztuki i rozrywki: literatura, film, malarstwo, komiks, muzyka, gry, kostium, w rozmaitych konwencjach – science fiction bądź fantasy i baśni, które lubią romantyczny klimat średniowiecza i gotyku... Konwenty fantastyczne to wynalazek drugiej połowy XX wieku, ale pociąg do fantastyki jest odwieczny, stary jak sztuka i mitologia. A na bramie wjazdowej na Zamek, witającej gości brzeskiego konwentu i zwiedzających, mało jest wyrzeźbionej fantastyki? Proszę się przyjrzeć! Czyżby świat natury i rzeczywistość były za mało fantastyczne, że ludzie wciąż wymyślają coś, czego nie ma, czego jeszcze przed chwilą nie było, ale oto już jest? Czy żyrafa nie jest dość fantastyczna, wręcz niemożliwa? Albo koń? Musieli wymyślić jednorożca? A może pozazdrościli tego daru naturze, najgenialniejszemu twórcy istot fantastycznych? Tworzą więc własne i zasiedlają nimi równoległe wobec realnego świata uniwersum wyobraźni. Tworzą nowe na podobieństwo starego. Bo inaczej nie potrafią. Ich wyobraźnia jest ograniczona i uwięziona tym, co ziemskie. Ale to nic nie szkodzi. Fantastyka lubuje się w portalach przenoszących do czarodziejskich światów, jak stara szafa, przez którą przechodziło się do Narnii, czy gwiezdnych wrotach umożliwiających przeskok na drugi koniec galaktyki. Brama brzeskiego zamku jest takim portalem, nie tylko do historii, ale także do fantastyki.

Udostępnij ten wpis

Data publikacji:

Powodzenie!

Niepowodzenie!